Czy badanie wariografem jest legalne i czy opinia z takiego badania jest dowodem w sądzie?

Featured image for “Czy badanie wariografem jest legalne i czy opinia z takiego badania jest dowodem w sądzie?”

Czy można oszukać wariograf? Fakty i mity o „wykrywaczu kłamstw”

Wiele osób zastanawia się, czy da się oszukać wariograf, potocznie zwany wykrywaczem kłamstw. Krąży na ten temat sporo mitów – od kontrolowania oddechu po triki z bólem – które obiecują rzekomy sposób na przechytrzenie wariografu. Jako doświadczony poligrafer i biegły sądowy z zakresu badań poligraficznych, Tomasz Wilk postanowił wyjaśnić w poradnikowym stylu, jak jest naprawdę. Poniżej obalamy stereotypy i przedstawiamy fakty naukowe na temat działania wariografu oraz możliwości (a raczej braku możliwości) jego oszukania.

Osoba podczas badania wariografem – czujniki na palcach rejestrują reakcje fizjologiczne.

Na czym polega badanie wariografem? Krótko o zasadzie działania

Zanim przejdziemy do omówienia prób oszukiwania poligrafu, warto zrozumieć, jak działa wariograf. Otóż wariograf (poligraf) to urządzenie monitorujące zmiany fizjologiczne organizmu osoby badanej w reakcji na zadawane pytania. Mierzone są m.in. takie parametry jak: rytm i głębokość oddechu, tętno oraz ciśnienie krwi, przewodnictwo elektryczne skóry (reakcja potliwości) czy objętość krwi w naczyniach palca. Dzięki zestawowi czujników rejestrujących te odruchowe reakcje, za które odpowiada autonomiczny układ nerwowy, poligraf zapisuje przebieg zmian na tzw. poligramie – wykresie obrazującym odpowiedź organizmu na kolejne bodźce (pytania).

Wariograf nie wykrywa jednak kłamstwa wprost – wbrew obiegowej nazwie „wykrywacz kłamstw” nie istnieje uniwersalny, jeden „wzorzec kłamstwa” w reakcji fizjologicznej człowieka. Urządzenie samo w sobie jedynie rejestruje zmiany w ciele; to ekspert (poligrafer) interpretuje zapis i ocenia, czy dane reakcje są typowe dla osoby mówiącej prawdę czy dla kłamcy. Innymi słowy – poligraf dostarcza obiektywnych danych, ale ostateczny wniosek wyciąga doświadczony analityk, porównując wzorce reakcji z typowymi dla prawdy lub fałszu. Skoro więc nie ma detektora kłamstwa rodem z filmów, to czy badany może świadomie manipulować swoimi reakcjami, by zafałszować wynik? Przyjrzyjmy się faktom.

Czy „wykrywacz kłamstw” faktycznie mówi, kto kłamie?

Krótka odpowiedź brzmi: nie do końca. Wariograf nie sygnalizuje lampką „kłamstwo” lub „prawda” dla każdego pytania. Jak wyjaśniliśmy, urządzenie odnotowuje jedynie zestaw zmian fizjologicznych. Dopiero ich wieloparametryczna analiza pozwala stwierdzić z określonym prawdopodobieństwem, czy badany był szczery czy nie. Co istotne, profesjonalne badania poligraficzne są prowadzone według rygorystycznych standardów naukowych (m.in. Polskiego Towarzystwa Badań Poligraficznych oraz American Polygraph Association). Dzięki temu wiarygodność prawidłowo przeprowadzonego testu jest bardzo wysoka, a jego wartość diagnostyczna została wielokrotnie potwierdzona naukowo. Każdy rodzaj testu poligraficznego posiada określoną dokładność – przy zastosowaniu odpowiednich metod oceny wyników błąd w przypadku wykrywania kłamstwa nie przekracza 5%, a przy potwierdzaniu prawdomówności 10%. Innymi słowy, aby wynik uznano za rozstrzygający, prawdopodobieństwo pomyłki jest minimalizowane do kilku procent.

Przy zachowaniu procedur i obiektywnej analizy błędy zdarzają się rzadko. Kluczowe jest tu doświadczenie osoby przeprowadzającej badanie. Certyfikowany ekspert poligrafer wie, jak konstruować pytania, prowadzić test i interpretować poligram tak, aby wykluczyć przypadkowe artefakty czy czynniki zakłócające wynik. Właśnie dlatego jeśli słyszałeś historie o kimś, komu „udało się oszukać wykrywacz kłamstw”, warto wiedzieć, że zazwyczaj wynikło to z braku profesjonalizmu badającego. W dobrze wykonanym badaniu szanse na skuteczne oszustwo są znikome – do tego wątku zaraz przejdziemy.

Typowe mity o oszukiwaniu wariografu

Skoro wiemy już, jak działa poligraf, przejdźmy do najczęściej powtarzanych pomysłów na jego rzekome oszukanie. Internet pełen jest „poradników” i sensacyjnych trików, które mają zagwarantować negatywny wynik testu nawet kłamczuchom. Oto najpopularniejsze z nich:

  • Kontrolowanie oddechu – głębokie wdechy, które mogą wpłynąć na pozostałe komponenty (kardio i EDA).
  • Zadawanie sobie bólu – np. przygryzanie języka, kłucie się szpilką w palec u stopy itp., żeby wywołać reakcję bólu i wywołać konkretną reakcję.
  • Napięcie mięśni (aktywność motoryczna) – np. zaciskanie mięśni pośladków lub przesuwanie palcami stóp w bucie podczas zadawania pytań, co ma rzekomo zniekształcić zapis.
  • Zakłócenia mentalne – np. liczenie w myślach, rozwiązywanie w pamięci zadań matematycznych albo intensywne wizualizacje w trakcie odpowiadania, aby odwrócić uwagę własnego mózgu od stresu związanego z kłamaniem.

Lista takich pomysłów bywa długa i kreatywna. Zwolennicy teorii o „nietykalnych kłamcach” twierdzą, że sprytna osoba, stosując powyższe techniki, może wprowadzić poligrafera w błąd. Jak jest naprawdę? Żadna z tych metod nie daje realnych szans na oszukanie profesjonalnego wariografu, a często próby ich zastosowania mogą wręcz pogorszyć sytuację badanego.

Dlaczego nie da się oszukać wariografu (przynajmniej w praktyce)?

Przede wszystkim większość reakcji mierzonych przez wariograf jest niezależna od woli człowieka. Kieruje nimi autonomiczny układ nerwowy, na który nie mamy bezpośredniego wpływu. Możesz zatem świadomie wstrzymać oddech czy napiąć mięśnie, ale nie sprawisz, że Twoje serce przestanie przyspieszać pod wpływem stresu, ani że nagle przestaniesz się pocić, gdy odczuwasz niepokój (pomijając już fakt dostrzeżenia tego manewru w postaci „boku” w komponencie pneumo lub ruch na poduszce aktywności motorycznej). Wariograf rejestruje te odruchowe zmiany, a ich skala i przebieg powiedzą ekspertowi o wiele więcej niż pojedyncze drgnięcie wykresu oddechu. Mało tego – doświadczony poligrafer doskonale zna typowe artefakty i „szumy” pojawiające się, gdy badany próbuje ingerować w wynik.

Badacz William M. Marston (uznawany za jednego z pionierów wariografu) już ponad sto lat temu dowiódł, że nawet przy prymitywnych metodach pomiaru ciśnienia krwi reakcje osób kłamiących różniły się od reakcji osób szczerych. Od tamtej pory technologia poszła naprzód – współczesne poligrafy są cyfrowe, czułe i wyposażone w dodatkowe czujniki ruchu wykrywające choćby drżenie mięśni czy zmianę pozycji ciała. Dlatego każda nienaturalna manipulacja (gwałtowne napięcie mięśni, nagła zmiana rytmu oddychania itp.) zostawi ślad na wykresie, który rzuca się w oczy ekspertowi analizującemu zapis. Przykładowo, próba przyspieszenia oddechu może dać charakterystyczne zaburzenie krzywej oddechowej, a nagłe zadanie sobie bólu – nienaturalny pik reakcji EDA (potliwości) niezwiązany z pytaniem. Poligraferzy są szkoleni, aby takie rzeczy wychwycić i odróżnić celowe zakłócenia od normalnych reakcji. Co więcej, każda próba oszustwa z dużym prawdopodobieństwem zostanie wykryta i odnotowana jeśli nie bezpośrednio w trakcie badania, to bez wątpienia w raporcie jako zachowanie zaburzające badanie.

Podsumowując: wariografu nie da się oszukać w sensie dosłownym – nie można „wyłączyć” swoich mimowolnych reakcji. Można co najwyżej próbować je trochę zagłuszyć, ale nowoczesny sprzęt i tak to zarejestruje, a specjalista zinterpretuje odpowiednio. W efekcie oszustwo albo się nie uda, albo zostanie szybko zdemaskowane.

Jak przygotować się do badania? Zamiast oszukiwać – współpracuj z poligraferem

Skoro pomysły na oszukiwanie wariografu nie działają, to co powinieneś zrobić, jeśli czeka Cię badanie poligraficzne? Przede wszystkim odpuść kombinowanie – podejdź do testu uczciwie i na spokojnie. Oto kilka wskazówek ekspertów:

  • Bądź wypoczęty i szczery w kwestii zdrowia. Przed badaniem zadbaj o wystarczającą ilość snu. Przemęczenie, silny stres czy środki farmakologiczne mogą wpływać na Twój stan fizjologiczny. W wywiadzie zdrowotnym nie ukrywaj żadnych dolegliwości ani faktu przyjmowania leków.
  • Współpracuj i słuchaj instrukcji. Podczas badania poligraficznego otrzymasz jasne wytyczne: jak siedzieć, kiedy odpowiadać, jak formułowane są pytania. Wszystkie pytania testowe zostaną z Tobą wcześniej omówione – masz prawo dopytać o ich sens i zgłosić, jeśli czegoś nie rozumiesz. W trakcie badania stosuj się do poleceń poligrafa. Jego celem nie jest Cię „przyłapać”, lecz rzetelnie sprawdzić prawdomówność. Każde nieodpowiednie zachowanie (np. celowe poruszanie się, ignorowanie zaleceń) zostanie zauważone i odnotowane. Zamiast kombinować, skup się na pytaniach i odpowiadaj zgodnie z prawdą.
  • Nie wierz w cudowne triki z Internetu. Jak wykazaliśmy wyżej, metody typu kontrola oddechu czy napinanie mięśni są nieskuteczne, bo przede wszystkim są łatwo wykrywalne. Co więcej, jeśli będziesz je na siłę stosować, możesz pogorszyć czytelność swojego poligramu. W najlepszym wypadku wydłuży to badanie (ekspert będzie musiał powtarzać serie testu, by uzyskać czysty zapis), a w najgorszym – sprawi, że wynik wyjdzie nierozstrzygający lub wręcz negatywny z powodu artefaktów. Przykładowo, ciągłe manipulowanie oddechem może wyglądać podejrzanie i budzić wątpliwości co do Twojej postawy. Zamiast tego oddychaj normalnie, siedź spokojnie i pozwól urządzeniu rejestrować naturalne reakcje.
  • Wybierz profesjonalistę. Na koniec pamiętaj, że wiarygodność testu zależy od kompetencji poligrafera. Jeżeli chcesz mieć pewność rzetelnego badania – czy to jako osoba badana, czy zlecająca test komuś innemu – zwróć się do certyfikowanego eksperta, najlepiej biegłego sądowego z listy PTBP. Taki specjalista zadba o poprawną procedurę i właściwą interpretację wyników, minimalizując ryzyko pomyłki. Tomasz Wilk, jako członek Polskiego Towarzystwa Badań Poligraficznych i biegły sądowy, zawsze podkreśla, że trzymanie się standardów naukowych jest kluczem do sukcesu badania. W profesjonalnych rękach wariograf staje się narzędziem dającym bardzo wiarygodne rezultaty – a próby oszustwa z góry skazane są na niepowodzenie.

Wariograf a prawo – czy wynik badania ma znaczenie?

Wiele osób pyta także, czy wynik badania wariografem może być wykorzystany w sądzie. W Polsce opinia z takiego badania jest traktowana jako dowód pośredni, który podlega swobodnej ocenie sądu, w kontekście całokształtu materiału dowodowego. Co ważne, sądy i organy ścigania coraz częściej korzystają z badań poligraficznych i zlecają je właśnie biegłym sądowym z zakresu badań poligraficznych. To kolejny powód, dla którego warto dbać o profesjonalizm – opinia przygotowana przez certyfikowanego eksperta będzie miała większą wartość i odporność na podważenie.

Na marginesie: jeśli kiedykolwiek usłyszysz, że „wariograf jest nielegalny w sądzie” – to mit. Polskie przepisy nie zabraniają wykorzystania wyników badań wariograficznych. Już od lat 60. XX wieku dopuszczano takie dowody w procesach, choć zawsze z zastrzeżeniem, że są one tylko pomocą przy ocenie innych dowodów. Obecnie praktyka pokazuje, że rzetelnie przeprowadzone badanie poligraficzne bywa cennym uzupełnieniem postępowania, zwłaszcza w trudnych sprawach kryminalnych. Warunek jest jeden – musi je przeprowadzić uprawniony specjalista i sporządzić szczegółową opinię zgodną ze standardami.

Podsumowanie: prawda zawsze górą

Czy można oszukać „wykrywacz kłamstw”? Krótko mówiąc: NIE – przynajmniej nie wtedy, gdy badanie prowadzi kompetentny ekspert, a urządzenie działa prawidłowo. Wariograf rejestruje reakcje, na które większość z nas nie ma wpływu świadomie, a doświadczony poligrafer potrafi oddzielić autentyczne oznaki nieszczerości od prób manipulacji. Zamiast kombinować, lepiej skupić się na szczerych odpowiedziach i współpracy z badającym.

Jeśli kiedykolwiek przyjdzie Ci stanąć przed wyzwaniem badania wariograficznego – pamiętaj o tych faktach. Porzuć mity na bok i potraktuj poligraf jako narzędzie, które pomaga ustalić prawdę, a nie magiczną maszynę do czytania w myślach. Przy odpowiednim podejściu i profesjonalnym przeprowadzeniu testu, nie masz się czego obawiać, o ile mówisz prawdę. A jeśli kłamiesz? Cóż – wariograf najpewniej i tak to ujawni, niezależnie od Twoich sztuczek. Prawda, prędzej czy później, wychodzi na jaw.

Autor: Tomasz Wilk – biegły sądowy z zakresu badań poligraficznych, certyfikowany ekspert


udostępnij: