Wprowadzenie: trzy najczęściej stosowane nazwy urządzenia do wykrywania kłamstwa
Urządzenie służące do instrumentalnej detekcji nieszczerości nazywa się profesjonalnie poligrafem. Określenie wariograf jest nazwą wprowadzoną tylko w Polsce w latach 60-tych. Wykrywacz kłamstw natomiast, to odpowiednik amerykańskiego lie detector, wymyślonego do celów komercyjnych określenia, które doskonale się przyjęło również w polskich warunkach. Bo któż nie chce mieć zdolności wykrywania kłamstwa? Kto nie chce wiedzieć, że jest oszukiwany? W niniejszym wpisie chciałbym odpowiedzieć na kilka pytań. Przede wszystkim: czy istnieje wykrywacz kłamstw? Czy badanie wariografem działa? Czy wariograf jest skuteczny? Co powinieneś wiedzieć o badaniu „wykrywaczem kłamstw”? Czy można oszukać „wykrywacz kłamstw”?

Czy istnieje wykrywacz kłamstw?
W tej materii z odpowiedzią przychodzi nam kilka nauk, ale przede wszystkim logika w połączeniu z psychologią. Celem odpowiedzi na powyższe pytanie, należy zastanowić się, czym musiałoby się charakteryzować urządzenie, które nazwalibyśmy wykrywaczem kłamstw. Przede wszystkim tym, iż wykrywałoby ono nieprawdę. By móc wykryć kłamstwo w rozumieniu wykorzystania takiego urządzenia, musiałaby istnieć przynajmniej jedna wspólna cecha dla każdego człowieka, która definiowałaby kłamstwo u każdej osoby. Na obecnym etapie wiedzy nie udowodniono istnienie takiej cechy u każdego człowieka, więc co do zasady, określenie wykrywacz kłamstw w stosunku do poligrafu jest zdecydowanym nadużyciem, a uczciwym zachowaniem wobec czytelnika będzie użycie cudzysłowu w kontekście łączenia wykrywacza kłamstw z badaniem wariografem. Podkreślić natomiast należy, że nie oznacza to, iż nie istnieje skuteczna instrumentalna detekcja nieszczerości. Istnieje, a jej wartość diagnostyczna i skuteczność są udowodnione naukowo. Działanie wariografu zostanie opisane poniżej.
Jak działa poligraf (wariograf, pot. wykrywacz kłamstw)?
Czujniki podpięte do ciała osoby badanej w czasie badań rejestrują zmiany reakcji fizjologicznych na bodziec, jakim jest (najczęściej) zadane pytanie. Zmiany te w trakcie analizy poligramów (wykresów zarejestrowanych w czasie badania) poligrafer, czyli osoba wykonująca badanie wariografem, kwalifikuje te reakcje jako typowe dla osoby szczerej lub nieszczerej. Cała procedura analizy z podziałem na mierzone komponenty dostępna jest pod tym linkiem. Dodać należy w tym miejscu, bez użycia profesjonalnego nazewnictwa, że mierzone są następujące parametry:
- Cykl oddechowy;
- Ciśnienie względne i tętno;
- Przewodnictwo elektryczne skóry (prościej mówiąc: potliwość skóry);
- Aktywność motoryczną poddanego badaniu „wykrywaczem kłamstw” (jego ruchliwość, np. napinanie mięśni, poruszanie palcami u stóp, itp.).
Wariograf sam w sobie nie wykrywa kłamstwa i to należy podkreślić. Urządzenie mierzy reakcję na bodziec i dopiero poligrafer (osoba przeprowadzająca badanie poligraficzne) kwalifikuje taką reakcję do populacji osób szczerych lub nieszczerych.

Przebieg badania poligraficznego potocznie nazywanego wykrywaczem kłamstw
Badanie wariografem przebiega w kilku etapach i każdy z etapów ma znaczenie. Profesjonalne badanie poligraficzne można podzielić na dwie części:
- Część teoretyczna, w której przedstawia się istotę badania wariograficznego i jego tematu, omawia się procedurę badania, przyjmuje zgodę osoby badanej na przeprowadzenie badania poligraficznego, przeprowadza się wywiad zdrowotny, umożliwia swobodną wypowiedź dotyczącą tematu badania, omawia się wszystkie pytania jakie zostaną zadane w teście.
- Część praktyczną, w której zakłada się czujniki poligrafu (wariografu) na ciało osoby badanej, przeprowadza się test demonstracyjny i testy diagnostyczne (ewentualnie testy pomocnicze). Po etapie testów przeprowadza się rozmowę z badanym. W branży nazywa ją się rozmową po teście lub rozmową potestową.
Szczegółową procedurę z dokładnym omówieniem znajdziesz klikając w to miejsce.
Instrumentalna detekcja nieszczerości, czyli pot. wykrywacz kłamstw w praktyce.
Badanie poligraficzne wykorzystywane były początkowo do celów procesowych, dowodowych, operacyjnych i śledczych, a także w celach weryfikacyjnych w rekrutacji. W tej materii nie wiele się zmieniło. Po profesjonalne badania poligraficzne sięgnął rynek prywatny. Pierwotnie osoby fizyczne próbowały rozwiązać swoje problemy lub rozwiać swoje wątpliwości w sprawach rodzinnych i lojalnościowych (podejrzenia kradzieży, zdrady, ukrytych nałogów). I ten stan rzeczy utrzymuje się do obecnej chwili. Rynek biznesu nieśmiało przyglądał się możliwościom wykorzystania poligrafu nazywanego potocznie wykrywaczem kłamstw. W prywatnym sektorze bezpieczeństwa szybko odkryto jakie korzyści wiążą się z wykorzystania badań wariografem na przykład wobec konwojentów w agencjach ochrony. Tego rodzaju praktyki pozwalają na weryfikację pracowników, którym powierza się ochronę szczególnego mienia. Biura detektywistyczne przyglądały się badaniom poligraficznym i chętnie pośredniczą w kojarzeniu klientów na linii detektyw – klient – pracownia badań poligraficznych. Przy czym wbrew pozorom korzystają z badań wariografem w ostateczności, co wydaje się zrozumiałe analizując charakter pracy detektywa.
Wariograf i programy telewizyjne
Obecnie można zaobserwować wzrost ilości programów telewizyjnych, w których uczestnicy poddani są badaniu poligraficznemu. Ta próba wykorzystania wykrawacza kłamstw do otworzenia się bohatera programu, chociaż wygląda ciekawie, w rzeczywistości obciążona jest większym prawdopodobieństwem błędu niż badanie wariograficzne przeprowadzone w warunkach zgodnych ze standardem. Zwrócić należy uwagę na liczne czynniki zakłócające, które mogą wpłynąć niekorzystnie na wynik badania. Bez wątpienia są to takie aspekty jak:
- Obecność osób trzecich w trakcie badania (kamerzyści, akustyk, itp.);
- Badanie takie najczęściej jest przeprowadzane z zaskoczenia, co zwiększa prawdopodobieństwo błędu fałszywie pozytywnego.
Kilkukrotnie wykonywałem badania na potrzeby różnych programów rozrywkowych i często zdarzało się, że ekipa odpowiedzialna za tą część programu realizowała niemal wszystkie z warunków, by badanie wariograficzne na potrzeby programu telewizyjnego było maksymalnie miarodajne.
Czy warto korzystać z wykrywacza kłamstw w przypadku kryzysu w związku?
Tu pewnie zaskoczę Czytelnika, ale uważam, że nie. Wychodzę z założenia, że badanie poligraficzne (wariograficzne) nie jest rozwiązaniem do poprawy relacji w związku. Podkreślę raz jeszcze: to moje subiektywne zdanie. Uważam, że lepiej jest wydać niemałe środki na terapię dla par, niż na badanie poligraficzne (profesjonalne badanie wariografem do celów prywatnych to koszt – w zależności od poligrafera – od 2000 do 3000 złotych). Natomiast wiem, że jak się człowiek uprze, to i tak zażąda badania wariografem. Wówczas najważniejszym jest, by zrobić to dobrze, zgodnie z metodyką i standardami, przez osobę wykwalifikowaną i wyszkoloną, na sprzęcie najwyższej klasy. W powyższych standardach świadczę usługi badania wariografem.
Skuteczność i kontrowersje – czyli „czy wykrywacz kłamstw mówi prawdę”?
Niniejsze pytania słyszę bardzo często. Czy wykrywacz kłamstw działa? Czy można oszukać wykrywacz kłamstw? Jaka jest skuteczność wykrywacza kłamstw?
Celem udzielenia odpowiedzi, muszę się odnieść do poligrafu i badania poligraficznego, gdyż jak w tekście powyżej już przedstawiłem ad litteram wykrywacz kłamstw na obecnym etapie wiedzy medycznej i psychologicznej nie może istnieć. Natomiast w kwestii skuteczności badań poligraficznych w instrumentalnej detekcji nieszczerości – jest on niezwykle skuteczny, a jego efektywność jest udowodniona naukowo. Jak każde badanie, jest obarczone ryzykiem błędu, a rolą poligrafera jest tak przeprowadzić procedurę, by ewentualne prawdopodobieństwo błędu zminimalizować.
Czy można oszukać wariograf?
Nie. Urządzenie mierzy reakcje fizjologiczne, więc z logicznego punktu widzenia, tu niczego nie można oszukać. Prawidłowo zadanym pytaniem jest: Czy można zakłócić badanie poligraficzne i uzyskać korzystny dla siebie wynik? Można próbować. Większość metod zakłóceń badań poligraficznych polecanych w Internecie, my poligraferzy nazywamy sposobami naiwnymi, łatwo wykrywalnymi. Wyszkolony poligrafer szybko zorientuje się, że osoba badana próbuje wpływać na parametry lub nawet na samego poligrafera. Jednakże te metody bardzo szybko są odkrywane i badanemu uświadamia się, że jego próby wpłynięcia na wynik badania zostały zauważone.
W niedalekiej przyszłości napiszę coś więcej w tym temacie.
Podsumowanie
Wykrywacz kłamstw w rozumieniu dosłownym nie istnieje. Natomiast badanie poligraficzne (wariograficzne) stanowi sposób na instrumentalną detekcję nieszczerości. Profesjonalnie wykonane badanie wariografem to udowodniona naukowo metoda wykrycia kłamstwa. Jej wartość diagnostyczna określona jest dla każdego z testów, w zależności od metody oceniania.
Czy wykrywacz kłamstw naprawdę istnieje?
Wykrywacz kłamstw w rozumieniu dosłownym nie istnieje. Natomiast badanie poligraficzne (wariograficzne) stanowi naukowo udowodniony sposób na detekcję nieszczerości metodą instrumentalną.
Czy wykrywacz kłamstw rzeczywiście działa?
Jeżeli założymy, że „wykrywacz kłamstw” to synonim wariografu (poligrafu), to tak – działa i jest niezwykle skuteczny. Każdy test, który wykorzystywany jest do badań przez certyfikowanego eksperta, posiada określoną i udowodnioną naukowo wartość diagnostyczną. Dodatkowo dla wyniku każdego testu oblicza się znaczenie statystyczne i prawdopodobieństwo błędu.
Dobrze przeprowadzone badanie i profesjonalnie napisana opinia to składowe sukcesu w instrumentalnej detekcji nieszczerości.
Czy można oszukać wykrywacz kłamstw?
Teoretycznie można próbować wpłynąć na wyniki badania, np. kontrolując oddech czy stosując techniki dekoncentracji, ale doświadczeni egzaminatorzy potrafią rozpoznać takie próby. Właśnie dlatego tak ważne jest, by badanie było przeprowadzane przez wykwalifikowanego specjalistę.


